wtorek, 12 marca 2013

Real Racing 3 - minirecka

 


Gry wyścigowe to chyba najczęstszy rodzaj gier w jakie gram na tablecie. Swego czasu miałem w planach porównanie takich gier, m.in. Real Racing 2, NFS: Most Wanted czy GT Racing Academy, ale jakoś się to tak rozeszło. Oto jednak pojawił się następca zeszłorocznego hitu od EA Games czyli Real Racing 3, dlatego też postanowiłem wrócić do tematu gier wyścigowych i przybliżyć nieco ten tytuł...


Real Racing 3, ukazała się na dwie najpopularniejsze obecnie platformy, czyli iOS i Android, który nas w tej chwili najbardziej interesuje. Co ciekawe, gra jest dostępna do pobrania za darmo i właściwie do nas należy wybór czy chcemy płacić, aby sobie nieco ułatwić grę. Jest to moim zdaniem bardzo dobre rozwiązanie i dalej nieco szerzej je opiszę.


W grze mamy do dyspozycji 46 licencjonowanych aut, poczynając od modeli, które możemy zobaczyć na codzień na ulicach naszych miast, kończąc na samochodach wartych tyle ile duży dom pod Warszawą. Kiedy już wybierzemy (kupimy) auto, wybieramy sobie klasę zawodów, w których dalej wybieramy pojedynczy wyścig. Dodać należy, że tory, po których się ścigamy również są licencjonowane, a więc możemy pościgać się po takich torach jak Hockenheim, Suzuka, czy Mazda Raceway. Jeśli chodzi zaś o rodzaje wyścigów to tutaj jest również niezły wybór. Mamy:
- wyścigi klasyczne czyli cup
- eliminację (co 20 sekund jest eliminowany uczestnik na ostatnim miejscu)
- drag, czyli wyścig 1 na 1, na 1/4 mili
- endurance, czyli jak największa liczba okrążeń (za każdego wyprzedzonego przeciwnika mamy +10 sekund czasu, plus +20 za każde pełne okrążenie)
- head to head, czyli wyścig 1 na 1 różnego typu (z wyżej wymienionych)
- autocross, czyli jak najszybsze przejechanie pewnego odcinka toru
- speed snap, czyli jak największa prędkość przy przekraczaniu mety
- speed record, czyli jak największa prędkość w trakcie jednego okrążenia.
Real Racing 3 ma ambicję stać się najlepszą samochodówką na urządzenia mobilne i tak właściwie jest. Wprawdzie nie mamy tutaj udogodnień w postaci wtrysku N2O, czy punktów za niszczenie otoczenia i spychania przeciwników na bandy (jak w konkurencyjnej serii Asphalt), ale zamiast tego mamy bardzo realistyczny model jazdy, z szeroką paletą ustawień jak kontrola trakcji, wspomaganie kierowania czy wspomagania, które pozwalają dostosować poziom trudności gry i jej realizm do naszych umiejętności.
Ponadto, mamy wiele możliwości sterowania naszym pojazdem, bądź za pomocą akcelerometru, bądź dotykiem, aczkolwiek jesteśmy ograniczeni do 7 odgórnie ustawionych konfiguracji - dwóch akcelerometrowych, czterech za pomocą wyświetlanego kółka kierownicy i jednej za pomocą przycisków prawo-lewo. Osobiście nie mam jednej preferowanej metody, staram się testować każdą, w zależności od toru i auta.


Powrócę teraz do wspomnianych na początku mikropłatności. W Real Racing 3 dostajemy na starcie pewną ilość waluty R$ oraz pewną ilość złotych monet, co starcza nam na zakup pierwszego auta. Więcej pieniędzy możemy zdobyć wygrywając (lub chociaż zaliczając) kolejne wyścigi (możemy wielokrotnie je powtarzać, za każdym razem dostając nagrodę), awansując na wyższy poziom (za każdy wyścig dostajemy punkty doświadczenia), odblokowując kolejną grupę zawodów, LUB możemy zakupić pakiet wirtualnych pieniędzy, złotych monet bądź pojazdów za prawdziwe pieniądze (dla niecierpliwych, w sieci krąży modyfikacja dająca po 999999999 R$ i złotych monet).


Ciekawie rozwiązanym dodatkiem jest możliwość tuningowania aut, oczywiście za pieniądze, oraz serwisowania. Wygląda to tak, że po iluś wyścigach, czasem nawet po jednym, auto wymaga na przykład wymiany oleju czy opon, za co musimy zapłacić i poczekać, aż serwisant zakończy pracę. W zależności od części może to być 5 czy nawet 20 minut (realnych). Podobnie wygląda sprawa z tuningowaniem. Tutaj również  trzeba poczekać na dostarczenie i zamontowanie części.. Inaczej za to jest z naprawą uszkodzeń powstałych w trakcie wyścigu. Są one naprawiane wciąż za pieniądze, ale bez czekania i warto o to dbać, bo uszkodzone auto ma słabsze osiągi.


Nie będę się rozwodzić nad dopracowaniem graficznym RR3 bo to jest prawie doskonałe. Modele samochodów są bajeczne wręcz, a uszkodzenia realistyczne, tak samo jak tory (pomijając otoczenie, które jest, wysokiej jakości, ale teksturą). Biorąc pod uwagę, to, że twór studia Firemonkeys działa na urządzeniach przenośnych, można stwierdzić, że mamy do czynienia z kamieniem milowym w grach na tablety/smartfony. Oczywiście zdarzają się niewielkie bugi graficzne, ale można na nie przymknąć oko. Tak samo jak na muzykę i dźwięki, które mimo, że monotonne, to dają radę jako całość.

Ważną nowinką w porównaniu z poprzednimi częściami są funkcje społecznościowe, czyli połączenie z facebookiem, zamknięte pod jednym tajemniczym skrótem - TSM. TSM (Time Shifted Multiplayer), to zdaje się autorski pomysł studia na tryb multiplayer, który de facto multiplayerem nie jest. Spieszę już z wyjaśnieniem o co chodzi. Otóż po zalogowaniu się do facebooka z poziomu gry możemy konkurować ze znajomymi, którzy też grają w RR3. Rejestrowane są ich najlepsze czasy na konkretnych trasach w jakichś zawodach i możemy próbować ich pobić na trasie. Wygląda to tak, że możemy znajomego wyprzedzić lub pobić, w zależności od trybu wyścigu. Nad samochodem widoczna jest w trakcie jazdy miniaturka z fejsa, a po zakończonym wyścigu dostajemy bonus do doświadczenia za udział przyjaciela, tym większy, im więcej przyjaciół brało udział.

Real Racing 3 stanowi przełom, nie tylko jeśli chodzi o gry wyścigowe, ale również ogólnie jeśli chodzi o rozrywkę tabletową. Wszystko jest dopracowane prawie do granic możliwości, a drobne błędy z pewnością zostaną naprawione w aktualizacjach. Również optymalizacja jest o niebo lepsza niż w poprzedniej części. Na poczciwym Galaxy Tabie 10.1 gra działa bez zacięć (jedynie w menu potrafi zwolnić) ale generalnie jest lepiej niż poprzednio. Z czystym sumieniem polecam tę produkcję. Mnogość pojazdów, trybów i torów oraz funkcje społecznościowe sprawiają, że grą na pewno będziecie się cieszyć dłużej niż jeden wieczór, a być może zagości na waszych sprzętach na dłużej mimo ograniczonej pojemności pamięci. 


PS. Dziwną sprawą jest dostępność gry w Google Play. Mianowicie dla wspomnianego tabletu gra jest niekompatybilna, mimo że działa bardzo dobrze, podczas, gdy dla słabiutkiego Galaxy Ace jest dostępna, ale co oczywiste, nie działa. Zdaje się, że to błąd, chociaż RR2 również nie było można pobrać z marketu na moim tablecie. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz