Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Play. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Play. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 sierpnia 2013

True Skate - minirecka


Oto gierka, która ostatnio zabiera mi czas. True Skate ze studia True Axis (odpowiedzialni za Jet Car Stunts) to brakujące ogniwo w sklepie Play. Pierwsza taka gra, która imho stanowi przełom jeśli chodzi o symulację jazdy na desce to Touch Grind, które niestety jest dostępne jedynie na urządzenia Apple. True Skate jest jej rozwinięciem i jednocześnie konkurencją i moim skromnym zdaniem jest lepsza, lepiej wykonana, chociaż nie obyło się bez błędów, o których później.

wtorek, 9 kwietnia 2013

Nowy, "rewolucyjny" Google Play

Nigdy chyba nie zdarzyło mi się pisać o aktualizacji Google Play, bo na ogół zmiany były zbyt kosmetyczne, albo zwyczajnie nic istotnego się nie pojawiło. Teraz jednak zrobię wyjątek bo tym razem Google się postarało. Nowy wygląd sklepu jest bardzo ładny, nieco bardziej kolorowy niż w poprzedniej wersji, ale nie krzyczy nam z ekranu. Sama obsługa niewiele się zmieniła. Nadal możemy przesuwać kategorie w prawo i w lewo, natomiast po lewej od ekranu początkowego mamy listę wszystkich kategorii - tutaj przybyła jedna rzecz, mianowicie Biblioteki i wersje demo. Ponadto mamy też kategorię Trendy, której również nie było.  Niestety nie pojawiła się tak wyczekiwana możliwość zakupu muzyki, filmów i książek. Poza zmianami wizualnymi mam wrażenie, że sklep działa szybciej na moim leciwym Galaxy S.

Gdyby ktoś miał ochotę przetestować nową wersję Google Play, a nie otrzymał jeszcze automatycznej aktualizacji to poniżej możecie ją pobrać (instalujemy jak normalną aplikację, zatwierdzamy pytanie o nadpisanie, nie wymaga roota).

Google Play v4.0.25

czwartek, 1 listopada 2012

700 tys. aplikacji w Google Play

Cieszą mnie takie informacje, zwłaszcza że gorliwie czekam aż firmie Apple powinie się noga. Otóż liczba aplikacji w naszym ukochanym Google Play sięgnęła 700 tysięcy, dzięki czemu prawie zrównała się ze sklepem App Store. Tylko czekać aż przeskoczymy Apple. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że sporo aplikacji w obu sklepach to głupoty bądź aplikacje mówiące "Jesteś tu" (tutaj polecam obejrzeć filimk Ellen Degeneres mówiącej o złych apkach), ale z tej ilości można przecedzić naprawdę wartościowe aplikacje.

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Minirecka część II: Gravity Defied


Dawno nie polecałem żadnej aplikacji, dlatego też niniejszym nadrabiam tą zaległość. Tytuł gry o której traktuje ten wpis, wielu może być znajomy. Gravity Defied swego czasu była cichym hitem, w który zagrywało się wielu na różnych urządzeniach obsługujących javę. Również ja nad pierwotną wersją Gravity Defied spędziłem sporo czasu, grając pod ławką na lekcjach. Jednak nie o tym chciałem mówić, chociaż porównań nie da się uniknąć.

wtorek, 3 kwietnia 2012

Instagram dla Androida


Aplikacji tego typu jest w markecie sporo, jednak nazwa Instagram wywołuje sporą wrzawę. Dlaczego? Aplikacja była czymś, co każdy chciał mieć ale było dostępne tylko dla wybranych, czyt. posiadaczy urządzeń z pod znaku zgniłego jabłka. Od jakiegoś czasu wersja na Androida była zapowiadana, również oficjalnie, aż w końcu jest. Instagram dla Androida można pobrać za darmo w Google Play. Do wyboru sporo filtrów i możliwość dzielenia się fotkami na portalach społecznościowych. Poniżej link do aplikacji.

Instagram w Google Play

piątek, 23 marca 2012

Ptaki lecą w kosmos czyli Angry Birds Space


Fenomen tej gry jest niesamowity. Począwszy od pierwszej wersji, do tej pory wyszły trzy części ptaszków, nie licząc wersji HD dla tabletów. W szalone ptaki możemy pograć na większości platform, wliczając Androida, iOS i Symbiana, a także Windows Phone, przy czym tylko wersje na Androida są bezpłatne :) Najnowsza wersja przenosi nas w kosmos, gdzie panują nieco inne warunki niż na Ziemi. Plansze są nieco większe, ale też możliwości ptaków znacznie wzrosły. Możemy wykorzystywać prawo ciążenia, lub jego brak, do naszych potrzeb. Oczywiście naszym celem wciąż jest uśmiercanie wrednych, zielonych, świńskich złodziejaszków jajek. Nowa wersja dzięki nieco zmienionej mechanice rozgrywki wprowadza sporo świeżości do popularnej serii. Wydaje mi się, że osoby, które nigdy nie miały do czynienia z Angry Birds, dosyć szybko odnajdą się w nowych realiach, podczas gdy starzy wyjadacze będą musieli zmienić swoje przyzwyczajenia. Nie mniej w obu przypadkach Angry Birds Space przyniesie kilka dobrych godzin rozrywki, co zapewne w przyszłości zostanie wydłużone poprzez częste aktualizacje. Polecam wszystkim spróbowanie. Gra dostępna jest za darmo w Google Play.


Poniżej dwa filmiki, jeden prezentujący rozgrywkę, a drugi wyjaśniający skąd nasze ptaszki wzięły się w kosmosie ;)



środa, 7 marca 2012

Android Market umarł - przywitajmy Google Play


Od jakiegoś czasu po internecie fruwają informacje (potwierdzone), że Google szykuje swój tablet, który miałby być większą wersją modeli spod znaku Nexus. Nie wiadomo jeszcze kto miałby taki tablet wyprodukować, najpewniejszym kandydatem jest obecnie Asus, który być może przerobi model MeMo 370T. Wiadomo natomiast już jak ów tablet będzie się nazywać - Google Play. Firma zakupiła szereg domen z play w nazwie, a poza tym, i to jest meritum tego niusa, Android Market przestał istnieć jako nazwa. Obecnie wejście na adres market.android.com skutkuje przeniesieniem na adres play.google.com gdzie znajduje się Market ze zmienioną nazwą. Tak, właśnie tak, Google Play to nowa nazwa Marketu. W słówku Play Google zamierza zintegrować wszelkie swoje usługi związane z Androidem i nowym tabletem. W związku ze zmianą nazwy od wczoraj przez kolejne siedem dni jest dostępna promocja na aplikacje w Play - każdego dnia kolejne 7 aplikacji będzie dostępne, w przeliczeniu na złotówki, za 1,52 pln.

Promocyjne aplikacje znajdziecie tu: https://play.google.com/store/apps/collection/promotion_2012_03_06_AppsFavorites?feature=banner#?t=W251bGwsMSwyLDIwMSwibnVsbC10b3BfZmVhdHVyZWRfYXBwc19fXzFfcHJvbW9fMTMzMTA1ODM2NDgyNSJd

wtorek, 18 października 2011

Androidowe początki




Wczoraj usłyszałem od przyjaciela informację: "pewnie po tym co Ci powiem przestanę być twoim przyjacielem i uznasz mnie za totalnego idiotę, ale ja jestem inny i postanowiłem, następny telefon jaki będę miał to Motka Flipout ze względu na jej funkcjonalność z którą mi się przyda i to w **** (bardzo). Mała, treściwa i bez przesady nowoczesności, jak mi ***** (ukradną) to nie będę płakać" ... Do czego zmierzam, czy prosty telefon starczy na początek przygody z androidem? Przeciętny świeży user poszukuje w androidzie wygody użytkowania, multimediów i gier, do czego często prosty telefon ze słabym prockiem i resztą podzespołów nie wystarczy. Tutaj podam za przykład akcję Playa i Huawei edukowania Polaków jak korzystać ze smartfonów. Polega ona na możliwości wypożyczenia w salonie (nie trzeba być klientem) smartfonu Huawei U8500 wraz z kartą prepaid z limitem 1GB danych. Cała akcja fajna, aale problem w tym, że U8500 jest tak słaby, że właściwie psuje pierwsze wrażenie z użytkowania Androida. Tak jest ze znaczną ilością androidowych smartfonów z niższej i średniej niższej półki. Prawdę powiedziawszy, Android w pełni rozwija skrzydła na smartfonach z wyższej i średniej wyższej półki typu SGS. Wracając do mojego przyjaciela... czy jego wybór jest słuszny? Myślę, że tak. Do tej pory używał prostego LG Cookie, także uważam, że Android spełni jego oczekiwania na najbliższe dwa lata.

środa, 7 września 2011

Red Bull Mobile


Red Bull Mobile... Co to jest? Wiedzą Ci którzy byli w Poznaniu na Red Bull X-Fighters na pięknym stadionie przy Bułgarskiej. Ekstremalna odnoga sieci Play, powstała we współpracy z Red Bullem. Można by rzec że to takie Heyah od T-mobile, jednak z tą różnicą, że poza pre-paidami mają także ofertę abonamentową, słabą bo słabą ale jest. Co oferuje RBM? Póki co są to dwie taryfy, RBM 66 oraz RBM 88. Pierwsza z nich to abonament miesięczny 66zł, w zamian za który otrzymujemy 444 minuty lub 444 smsy do wszystkich sieci, oraz pakiet danych 444mb. Z kolei druga oferta to opłata miesięczna 88zł, za co otrzymujemy w zamian 666 minut lub 666 smsów do wszystkich sieci (Welcome to hell?) oraz pakiet danych 666mb. Dodatkowo do obu taryf otrzymujemy nielimitowane darmowe rozmowy w Red Bull MOBILE i PLAY, darmowy dostęp do Świata Red Bulla na m.redbullmobile.pl, darmowy dostęp do Facebook i nk, oraz, uwaga, numer telefonu zaczynający się od 6666. Nieźle co? Słabo... Co do tego? Ano do tego możemy sobie wybrać spośród trzech (!!) aparatów, albo kamerkę ekstremalną, mocowaną do kasku. Do wyboru: HTC Wildfire S, LG Swift Black w kolorze białym (!!) albo RBM One (czyli de facto podrasowany Blade). Dodatkowo za jakiś czas dostępne będą: RBM HD, RBM 2, RBM Data, RBM Netbook, HTC Desire S, Motorola Defy, Samsung Galaxy Ace, Samsung Galaxy 551, Samsung Wave, Samsung Star II, LG Optimus One. Ceny? Wildfire odpowiednio do taryfy 96 lub 6zł, RBM One w obu taryfach 6zł, a LG Swift Black odpowiednio 466 lub 166zł. Oferta pre-paid jest równie skromna. W starterze za 9zł otrzymujemy 7zł do wykorzystania na karcie sim oraz 250ml puszkę redbulla (wychodzi taniej niż osobno kupiony;P). Minuta połączenia kosztuje 29gr, sms 9gr, mms 19gr, a dodatkowo mamy darmowy i nielimitowany dostęp do internetu po każdym doładowaniu. W praktyce jednak wygląda to tak że musimy wklepać kod i doładować za minimum 10zł aby dostać pakiet 1GB danych. Po wykorzystaniu pakietu prędkość spada do 32kbit/s. Z drobnicy, którą w zasadzie można pominąć otrzymujemy też naklejki Red Bulla oraz darmowy dostęp   do Świata Red Bulla na m.redbullmobile.pl. A no i jeszcze pakiet 222 smsów przez pół roku za free, włączanych co miesiąc poprzez kod. Tyle. Imho bieda na razie. Z dwoma taryfami nie powalczą za bardzo. Czas pokaże.